Mila Art

11 grudnia 2018

11 grudnia 2018

Spoglądam na dłonie. Twoje, moje, tych z którymi połączy mnie tylko jeden uścisk, tych których nigdy nie dotknę… W nich jest nasz wiek, codzienność, nasza historia. Ile figur wykonały w ekstatycznym tańcu, ile otarły łez, kogo wielbiły… One pierwsze dotykają Ziemi, Powietrza,Wody, Ognia.Rodzą się i dojrzewają razem z nami. Nieśmiałe, delikatne chłoną materię,zapisując miękkość i szorstkość, prawdę i fałsz. Nadchodzi moment gdy jednoczą się z sercem i wyrażają naszą wolę. Mogą dokonać tak wiele,kroją chleb, karmią, rysują, haftują.Wzniesione ku Niebu, modlą się. Zakochane, składają przysięgę. W chwili zagrożenia stają na straży naszych idei. Ich dotyk to błogostan. Ich dotyk leczy, koi, zaspokaja głód skóry. Ich dotyk to ekstaza, szaleństwo , spełnienie i świętość…

Mila Art