Wiecznie w nagości, jedyna Twoja twarz. W niej odbija się obraz Twoich przodków, spojrzenia ludzi, ich słowa i dotyk. W nieustannym dialogu z postrzeganiem, odczuwaniem, myślami. Próbujemy ją ubrać, zmienić w poszukiwaniu ideału stworzonego w umyśle, poszukiwaniu tego, czego nie mamy, zapominając, że to co jest, to wielki dar. Czasem stajemy się niewolnikami dążeń do doskonałości ,która nie rozwija a wręcz odwrotnie, zamyka w szablonie martwoty. Nie pozwala doświadczać, potykać się, popełniać błędów, a to dzięki nim wzrastamy i dochodzimy do źródła poznania. Poznania i akceptacji tego, kim jesteśmy.


Kreacja zapisuje czas, fazy rozwoju i przemian.
To najwyższa forma czystości, to intymność.
To nawiązanie więzi z pierwotną naturą.
